NEWS
Wicher zgodnie z „planem”
Do Wyszkowa przyjechała znacznie odmłodzona, a już na pewno inna, drużyna Wichru niż ta, którą oglądaliśmy jesienią. Zespół z powiatu wołomińskiego zimą znacznie osłabił się i wiosną będzie zapewne jedną ze słabszych ekip całej ligi.
Nasi gracze starali się to wykorzystać od samego początku meczu. „Napoczęliśmy” rywala jednak dopiero w 22. minucie. Po dobrej centrze Dominika Penkula Łukasz Kamiński przepchnął się z obrońcą i strzałem głową otworzył wynik meczu. Przed przerwą dobrą okazję miał jeszcze tylko Przemek Wojtkowski. Nasz młodzieżowiec z czterech metrów strzelił głową obok pustej bramki.
Rozstrzygające dla losów meczu były pierwsze fragmenty drugiej odsłony. Trzy minuty po przerwie dublet ustrzelił Kamiński. Po kolejnych trzech minutach Jakub Rejnuś wymanewrował obrońcę i po strzale piłka rykoszetem zaskoczyła bramkarza Wichru. Po tym fragmencie gry wyszkowianie nieco spuścili z tonu i skupili się na niedopuszczaniu gości przed własne pole karne. Tak spokojna postawa przyniosła nam jeszcze jedno trafienie. W doliczonym czasie gry Szymon Rudnik odebrał piłkę bardzo dobrze grającemu bramkarzowi Wichru i strzelił do bramki, przed którą stał już tylko defensor z Kobyłki.
Nasz sobotni rywal w całym meczu nie oddał groźnego uderzenia na bramkę Łukasza Bestrego.
Bug – Wicher Kobyłka 4:0 (1:0)
Gole: Kamiński 22, 48, J. Rejnuś 51, Rudnik 90+2.
Bug: Ł. Bestry – R. Nogaj (78. J. Kopiejewski), Sz. Skoczeń, P. Borkowski – D. Penkul (60. B. Ciach), M. Maciak, M. Czabaj (74. Sz. Rudnik), P. Wojtkowski, K. Maciak (71. P. Nasiadka) – J. Rejnuś (64. B. Rejnuś), Ł. Kamiński (64. Ł. Damętko).
Sędziował: Godzina (Warszawa)
Mecz bez udziału publiczności.







































