NEWS

Emocjonujący mecz z Talentem

21 sierpnia 2022

Dużo ciekawych akcji, sytuacji podbramkowych i to z obu stron obejrzeli w niedzielne przedpołudnie kibice na stadionie Bugu Wyszków. Finalnie miejscowym udało się wydrzeć beniaminkowi wygraną.
Dużo lepsza w wykonaniu gospodarzy była pierwsza połowa. Przez 35 minut byliśmy stroną zdecydowanie lepszą. Co raz na bramkę gości sunęły nasze ataki. Oddawaliśmy również dużo strzałów, nawet celnych, ale były one albo nieprecyzyjne albo skierowane w sam środek bramki. W 14. minucie najpierw Łukasz Kamiński za długo składał się do oddania strzału, a potem zablokowani z bliskiej odległości zostali Nikodem de Sousa, a potem Damiana Świerblewski. Po rzucie rożnym i główce Dariusza Dadacza piłka nieznacznie minęła słupek. Chwilę później Wiktor Podolski zamiast głową strzelił nogą i bramkarz poradził sobie z tym uderzeniem. W 31. minucie po ładnej zespołowej akcji de Sousa tylko „rozgrzał” bramkarza. Ostatnie 10 minut należało do warszawian, ale paradoksalnie to miejscowi wyszli na prowadzenie. W 41. minucie Kamiński strzałem przy dalszym słupku z ostrego kąta otworzył wynik meczu. Jednak wcześniej warszawianie nie wykorzystali dwóch sytuacji sam na sam. Przy obu dobrze zachował się Jakub Imiołek.

Po przerwie nie było już tak kolorowo dla Bugu. Goście zdominowali nas i atakowali coraz groźniej. W 61. minucie Mateusz Maciak pozwolił rywalowi wejść przed piłkę, a w sytuacji sam na sam rywala sfaulował Imiołek. Gracz z Warszawy pewnie wykorzystał rzut karny. Dwie minuty później stołeczni obili poprzeczkę bramki. W 69. minucie po naszej stracie jeden z warszawian znalazł się w sytuacji sam na sam i tym razem trafił już do siatki. Wyszkowianie poderwali się szczególnie w ostatnich 10 minutach. Najpierw Piotr Połodziuk została zablokowany w sytuacji sam na sam. Potem dwie idealne okazje miał Talent. Jednak ich gracze mając przed sobą tylko Imiołka strzelali obok słupka. Nieskuteczność „zemściła się” tuż przed końcem. W 88. minucie po rzucie rożnym przyjezdni reklamowali pozycję spaloną, co wykorzystał Połodziuk kierując piłkę z ostrego kąta do pustej bramki.

Remis z pewnością musimy szanować. Gol zdobyty w końcówce, w dodatku następujący po dwóch dobry okazjach rywala na 3-1 cieszy i miejmy nadzieję, że dzięki temu remisowi Bug ruszy już całkowicie „z kopyta”. Najbliższa okazja na wywalczenie pierwszego w sezonie kompletu punktów w sobotni poranek w Kobyłce.

Bug – Talent Warszawa 2-2 (1-0)
Gole dla Bugu: Kamiński 41, Połodziuk 88.
Bug: J. Imiołek – A. Balcer, M. Maciak, D. Dadacz – N. de Sousa Costa (67. P. Połodziuk), W. Podolski (89. K. Skrocki), A. Szleżanowski, Sz. Darkowski (61. P. Czajka), P. Wojtkowski – D. Świerblewski 64. (J. Chodkowski), Ł. Kamiński (77. M. Stalmach).

ZOBACZ WSZYSTKIE