NEWS
Lider już w Serocku
Niezbyt udany był dla nas środowy wyjazd do Serocka. Przegraliśmy wyraźnie z już nowym liderem i na dodatek zaliczyliśmy bardzo przeciętny występ.
O pierwszej odsłonie nie można zbyt wiele napisać. Częściej przy piłce byli gospodarze, oni oddawali strzały, ale niewiele z tego wynikało. Za pierwszą część meczu pochwalić trzeba szczególnie naszego bramkarza. Filip Augustynik, który zastąpił nieobecnego ze względów prywatnych Łukasza Bestrego, był najjaśniejszą postacią naszej drużyny. Przed przerwą w dobrym stylu obronił trzy strzały serocczan.
Po przerwie wszystko „posypało się”. W 52. minucie napastnik Sokoła „urwał się” naszemu defensorowi i sytuacyjnym strzałem nie dał szans Filipowi. Pięć minut później po strzale przy dalszym słupku było już 2-0 i w zasadzie po wszystkim. Ostatni gol padł w doliczonym czasie gry. Nasz defensor „podciął” rywala w polu karnym, a gracz Sokoła celnym strzałem z karnego zakończył mecz.
Wyszkowianie w tym meczu nie zagrozili poważnie bramce rywala i zasłużenie zostali pokonani. Straciliśmy lidera tabeli i w tej chwili możemy chyba bardziej spoglądać w stronę barażu niż wygrania ligi. I nikłym usprawiedliwieniem może być środowa nieobecność jeszcze dwóch innych podstawowych graczy. Bracia Maciakowie w sobotnim meczu z Naprzodem „wykarktowali” się bowiem.
Sokół Serock – Bug 3-0 (0-0)
Bug: Augustynik – Skoczeń, Nogaj, Penkul (58. Ciach) – Czabaj, Wojtkowski, B. Rejnuś, Rudnik (81. Damętko), Krawczyk – J. Rejnuś, Kamiński.
Sędziował: M. Więckowski.
Widzów: ok. 300.


