NEWS

Po jeden w Kobyłce

14 września 2020

Dla nich mecz świetnie rozpoczął się. W 8. minucie Szymon Rudnik zdecydował się na strzał z ponad 20 metrów. Piłka nieco zmyliła bramkarza i zatrzepotała w siatce. Trzy minuty później gracz Wichru obił poprzeczkę bramki Bugu. Szansę miał również Przemek Wojtkowski po mocnym strzale.

Swego miejscowi dopięli po godzinie spotkania. Dominik Penkul dał się wyprzedzić rywalowi, którego gonił dobre kilkadziesiąt metrów. Kiedy obaj zainteresowani znaleźli się w polu karnym, gracz gospodarzy przewrócił się w polu karnym. Sędzia bez wahania wskazał na „wapno”, choć szczególnie goście mieli bardzo dużo zastrzeżeń do tej decyzji sędziego Zajdla. Można bowiem było odnieść wrażenie, że gracz z Kobyłki po prostu chciał wymusić odgwizdanie rzutu karnego. Arbiter podjął jednak inną decyzję, z którą trzeba było pogodzić się. Gracz Wichru pewnie zamienił „jedenastkę” na gola.
Więcej goli już nie padło. Biorąc pod uwagę okoliczności utraty prowadzenia, na pewno mniej zadowoleni po końcowym gwizdku byli wyszkowianie. Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, by podział punktów wyraźnie skrzywdził którąś z drużyn.

Wicher Kobyłka – Bug 1:1 (0:1)
Gol dla Bugu: Rudnik 8.
Bug: N. Laskowski – M. Rogulski, M. Maciak, R. Nogaj – Ł. Damętko (70. Sz. Skoczeń), P. Wojtkowski, J. Rejnuś (86. P. Nasiadka), D. Penkul, K. Maciak, P. Połodziuk – Sz. Rudnik (78. M. Czabaj).

ZOBACZ WSZYSTKIE