NEWS

Wygrana w deszczu

6 września 2020

Sobotni mecz rozpoczął się nawet nie w strugach, ale pod jedną wielką ścianą deszczu. Przez pierwsze 10 minut boisko ledwo było widać, piłka często zatrzymywała się w wodzie, a w okolicy słychać było grzmoty i widać błyski.

Pierwszy dobrą okazję zmarnował Szymon Rudnik. Gole padły dopiero w końcówce pierwszej odsłony. Najpierw po akcji Jakuba Rejnusia z bliska trafił Rudnik, dwie minuty przed przerwą w zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się asystent przy pierwszym golu. Kiedy wydawało się, że z takim wynikiem obie drużyny zejdą do szatni, w polu karnym Bugu runął gracz Dębu. Sędzia bez wahania wskazał na rzut karny i napomniał Mateusza Maciaka żółtą kartką. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że przy tym upadku naszego kapitana zwyczajnie nie było. „Krył” on innego rywala. Po rękach Nikodema Laskowskiego piłka wpadał do bramki.

Pierwszy kwadrans po przerwie przebiegał pod dyktando przyjezdnych. Zależało im na strzeleniu wyrównującej bramki, ale też nie stworzyli sobie typowo doskonałych okazji strzeleckich. Z czasem mecz wyrównał się, a im bliżej końca, tym miejscowi bardziej zasługiwali na gola. Ziściło się to kwadrans przed końcem. Rezerwowy Maciej Czabaj pokonał bramkarza w sytuacji sam na sam.

Bug – Dąb Wieliszew 3:1 (2:1)
Gole dla Bugu: Rudnik 33, Rejnuś 43, Czabaj 74.
Bug: N. Laskowski – M. Maciak, Sz. Skoczeń, R. Nogaj – Ł. Damętko (59. M. Czabaj), P. Wojtkowski, B. Rejnuś, K. Maciak, D. Penkul, J. Rejnuś (87. P. Nasiadka) – Sz. Rudnik (75. P. Połodziauk).

ZOBACZ WSZYSTKIE